Skip to main content

Posts

Showing posts with the label szanty

Dziki włóczęga - taby harmonijka

   Dziki włóczęga - taby harmonijka Utwór 6 6 (6) 6 5(4) (7) (7) (6) (7) 7 (7) 7 (8) (7) (8) 7 (6) (5) (4) (7) (6) 6 6 6 (6) 6 5 (4) (7) (7) (7) (6) (7) 7 (7) (7) (8) (7) (8) 7(6) (5) (4) (7) (6) 6 5 6 (6) (6) 5 (4) (7) (7) (7) (6)(7) 7 (7) 7 (8) (7) 6 5 5 5 (4) (7) (6) 6    Byłem dzikim włóczęgą przez tak wiele dni, Przepuściłem pieniądze na dziwki i gin. Dzisiaj wracam do domu, pełny złota mam trzos I zapomnieć chcę wreszcie jak podły był los. Już nie wrócę na morze, Nigdy więcej o nie. Wreszcie koniec włóczęgi, Na pewno to wiem. I poszedłem do baru, gdzie bywałem nie raz, Powiedziałem barmance, że forsy mi brak. Poprosiłem o kredyt, powiedziała idź precz, Mogę mieć tu stu takich na skinienie co dzień. Gdy błysnąłem dziesiątką, doskoczyła jak kot I butelkę najlepszą przysunęła pod nos. Powiedziała zalotnie, co chcesz mogę ci dać, Ja jej na to ty flądro, spadaj znam inny bar. Gdy stanąłem przed domem, przez otwarte drzwi, Zobaczyłem rodziców, czy przebaczą mi. Matka...

Stara latarnia - taby harmonijka

Stara latarnia - taby harmonijka Utwór 5 6 7 (7)7 6 5 (4) 4 (3) 4 (7) 7 (8) 6 (7) (6) 6 5 (5) 6 5 (4) 7(8) 6 (7) (6) 6 5 (5) 6 5 (4) 5 6 7 (7) 7 6 5 (4) 4 (3) 4 Utwór na Youtube    Coś więcej o Stara latarnia Daleko za rufą pozostał mój dom, Na skalistym wybrzeżu, o wiele mil stąd. Zostały marzenia z dziecięcych mych dni I stara latarnia, co wciąż mi się śni. Gdy pierwszy raz w morze trza było mi wyjść, Pamiętam głos matki, jej oczy do dziś. Gdy już z pełną kabzą wróciłem jak pan, Zastałem dom pusty i zostałem sam. Na wielu pokładach znalazłem swój dom, Choć pieskie to życie, nie zszedłem na ląd. Tam przez całe lata tyrałem jak wół, Dziś pierwszym po Bogu mianował mnie Król. A kiedy mi przyjdzie do Hilo wziąć kurs, Zostawię swą duszę wśród zielonych wzgórz. Zmęczone me ciało niech spocznie na dnie, Ukoi się w falach i w ostatnim śnie.   Inne utwory Marsz weselny Whisky in jar   Wokół sami lunatycy Wehikuł czasu ⏱️ Save Time on Data Format Conver...

Morskie opowieści - szanty

   Morskie opowieści - szanty Utwór (6) (6) (6) (6) (4) (5) (6) 6 6 6 6 6 4 5 6 (6) (6) (6) (6) (6) (7) 7 (8) 7 (6) 6 5 4 (4) (4)    Utwór na Youtube Coś więcej o szantach Szanta morska, chantey lub chanty to gatunek tradycyjnej pieśni ludowej, która była niegdyś powszechnie śpiewana jako pieśń robocza, towarzysząca rytmicznej pracy na pokładach dużych żaglowców handlowych. Występowały one głównie na statkach brytyjskich i innych europejskich, a niektóre z nich miały swoje korzenie w lorze i legendzie. Termin szanta najtrafniej odnosi się do konkretnego stylu pieśni roboczej należącej do tego historycznego repertuaru. Jednak w najnowszym, popularnym użyciu zakres definicji szanty jest czasem rozszerzany, by objąć szerszy zakres repertuaru i cech charakterystycznych, lub by odnosić się do "morskiej pieśni roboczej" w ogóle. Słowo "szanta", o niepewnym pochodzeniu etymologicznym, pojawiło się w połowie XIX wieku w odniesieniu do wyraźnie odrębnego gatunku pieśni roboc...